U mnie jakoś leci, nawet dosyć pozytywnie. Na weekend wyjechałam poza miasto, na Dni Różana z moją koleżanką. W sumie nic ciekawego tam nie było, bo największą atrakcją był wczorajszy koncert Jacka Stachurskiego, ale w dobrym towarzystwie zawsze jest fajnie. Poznałam kilka naprawdę ciekawych osób, dawno nie czułam się tak dobrze wśród ludzi jak tam.
Cóż, jak to mówią wszystko co dobre szybko się kończy, a więc pora powróci do normalności.
W tym tygodniu mam zamiar korzystać w pełni z upałów i spędza jak najwięcej czasu na dworze. W środę planuję jechać na odkryte baseny, bo ma być 35 stopni...
Za to 12.08 znowu lecę w trasę do mojej M., która dziś zdała prawko! W końcu będziemy się "woziły". Jestem z niej dumna. Może w końcu ona mnie odwiedzi.
Na dzisiejszy wieczór planuję mały seans filmowy z moją A. Miło będzie, miło.
też bym pojechałą na baen w tym tygodniu ale byłam u mojego i zostawiłam troje u niego hahaha ;d poza tym zaraz bede mieć okres ... :(
OdpowiedzUsuńjak tam u ciebie ??? :>
OdpowiedzUsuńCzy widziałaś u Jacka Stachurskiego te dredy z tyłu? Wygląda okropnie, fuj!
OdpowiedzUsuńBaw się dobrze :*