poniedziałek, 23 lipca 2012


Wypalam się.
Boję się, że nie sprostam, że nie dam rady.
Codziennie kłamanie sobie w twarz tylko mnie odwodzi od prawdy, cholera.

Wszyscy kłamią, wszyscy.
Mimo, że mam już swoje lata to czuję się jak mała, zagubiona dziewczynka.

Boję się.
Nadzieja matką głupich, chcę być głupia!

Czekanie nie zna granic.

3 komentarze:

  1. Musisz być dobrej myśli. Na pewno poprawka pójdzie dobrze.

    Też miałam taki okres w swoim życiu co ludzie strasznie mnie denerwowali....
    A o co dokładnie chodzi ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi możesz pomarudzić, jeżeli oczywiście chcesz, mi to nie przeszkadza w ogóle.

    Rozumiem to. Też tak czasami mam. Nie potrzebuję żadnych ludzi, oprócz książki albo komputera. Ale teraz się to zmieniło, bo jest O-N. I nawet jak chcę mieć chwilę spokoju, to go nie mam, bo zaraz jest telefon, albo sms. To miłe, że ktoś się o Ciebie troszczy, ale czasem jest to denerwujące.

    Takie życie.

    A co takiego zrobiła siostra, jeżeli mogę wiedzieć? Wiesz, to strasznie fajnie, że miałaś w siostrze swój autorytet. Ja na pewno go nie mam w swoim bracie... chyba u nikogo z rodziny. Oprócz dziadka.

    Co Ty gadasz! To jeszcze takie coś istnieje, jak poznanie jakiegoś kolesia przez internet? :) Haha, dawno nie wchodziłam na czat, czy coś w tym rodzaju, to tak swoją drogą... prawie zapomniałam, jak to się robi.

    No i co, fajny jest chociaż? Wiesz, w pisaniu nic złego nie ma, więc się nie stresuj. Zawsze można sobie pogadać. Takie znajomości ZAZWYCZAJ nie trwają zbyt długo.

    Jakie badania?
    Heh, ja ostatnio też mam problem z zasypianiem/wysypianiem. Ale Ciebie rozumiem, masz dużo na głowie, więc w sumie to jest usprawiedliwione.

    Musisz się trzymać maleńka, a jak coś, to wiesz, gdzie mnie szukać :*

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....