poniedziałek, 11 czerwca 2012

` Chciałabym uciec od samej siebie `

Cześć :)
Stało się. Niestety skasowali portal tenbit.pl. Cholerka, a już miałam nadzieję, że tego nie zrobią. Teraz już nie mam niestety wyboru, muszę jakoś się odnaleźć tutaj bądź może na innym portalu. Kiedyś miałam bloga na mylog.pl, ale teraz jakoś nie umiem tam się zarejestrować.  Póki co zostanę na blogspocie, ale nie wiem ile i jak często będę tutaj pisała.

Powracając do świata realnego wczoraj wróciłam z działki u siostry. Spędziłam tam pięć dni i mogę spokojnie powiedzieć, że nawdychałam się świeżego powietrza na dłuższy czas :) Było dość miło, ale tęskniłam za moim miastem, ogółem strasznie miastowa się w ostatnich czasach zrobiłam. Kiedyś marzyłam o tym, że wrócę na wieś, jakoś mnie tam ciągnęło, wydawało się inaczej, ale teraz zdecydowanie wolę miasto. Hm, w końcu już siedzę tutaj ok 10 lat, można się przyzwyczaić, mimo, że początki były ciężkie.
Niby teraz trochę narzekam na wieś, ale mam zamiar pojechać jeszcze w te wakacje kolejny raz na działkę, tylko teraz z paczką znajomych. Może być ciekawiej niż było teraz.

Jestem w trakcie poszukiwania pracy, ale nigdzie nie mogę niczego odnaleźć. Chyba będę musiała w tej sprawie ruszyć w teren, bo czarno to widzę. Trudno jest załapać się gdzieś do pracy absolwentowi szkoły, potrzebują doświadczenia zwykle, ale skąd je wziąć?  Chora rzeczywistość. Nie wiem jak to będzie, ale może coś znajdę. Jeszcze do tego wszystkiego czekam na wyniki matury, choć i tak mi na nic się nie zdadzą, bo spaprałam ustny angielski i postanowiłam iść do studium w kierunku psychologii, socjologii bądź pedagogiki. Liczę, że mi się uda. Być może  wciągu roku przygotuję się do poprawki z matury i podejdę po raz drugi, a potem uda mi się gdzieś na studia iść. chociaż tak serio to nie wiem czy chcę iść... niby w tych czasach to taki priorytet, ale jakbym miała dobrą pracę to chyba bym odrzuciła edukację. Nigdy specjalnie nie przepadałam za szkołą, niezależnie czy to była podstawówka, gimnazjum czy technikum. Nie wiele było przedmiotów które lubiłam, a więc reszta była zawsze dla mnie marnotrawstwem czasu. Może moje podejście wynika z faktu, że tak serio to nie mam zielonego pojęcia co bym chciała kiedyś robić... a już przecież weszłam w całkiem dorosłe, szare życie i na coś trzeba się zdecydować.

W kwestiach uczuć też nie jestem niczego pewna. Niby cieszę się, że mam kogoś kto mnie kocha, dba o mnie i poświęca mi czas, ale z drugiej strony czuję się jak w klatce. Nie wynika to z jakieś zazdrości czy natarczywości, a  z mojej psychiki. Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć i co zrobić. Poczekam na samodzielny rozwój wydarzeń, może coś się zmieni.

Hm...a mówiłam, że nie będę potrafiła tutaj pisać.

Pozdrawiam :):*


13 komentarzy:

  1. Dziękuje. Życze znalezienia pracy i ogólnie powodzenia.
    szkpda że tnb skasowali ale do blogspota można się przyzwyczaić i mi tu nawet lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musimy, kochana, przywyknąć do nowego miejsca. Na początku będzie nam ciężko, na pewno, ale jakoś damy radę :)
    Miałam też nadzieję, że jednak zostawią ten tenbit w spokoju, a tu cóż...

    A z tą pracą to tak bywa. Ja tak samo zamierzam szukać na wakacje, czarno to widzę, ale spróbować zawsze warto ;)

    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejka, witam na blogspocie :) Mi też jest tu dziwnie, a przeniosłam się już pod koniec maja. Jakoś nie mogę się przyzwyczaić.
    Szczerze mówiąc, nigdy w mieście na stałe nie mieszkałam. Jestem ze wsi. Po prostu. Może to nie jest taka typowa wieś. Myślę, że główną atrakcją jest u nas las - który mam naprzeciwko domu. Mikroklimat idealny, już od kilku lat nie choruję. Ooo widzisz, to wszystkiego człowiek się przyzwyczaja lub niekiedy odzwyczaja tak jak np. do Tenbitu.
    Z pracą w Polsce jest naprawdę ciężko. Rząd mógłby coś z tym zrobić, a nie tylko ciągle składać bezpodstawne obietnice. No i to doświadczenie - gdzie je zdobyć, skoro wszędzie poszukują osób z doświadczeniem? Paradoks.
    Psychologia - jeżeli się zdecydujesz to proponuję jakiś konkretny kierunek np. psychologia sportu lub biznesu. Zwykły tytuł psychologa dzisiaj nic Ci nie da :) Socjologia może być ciekawa, a pedagogika to zależy już od Twoich własnych predyspozycji i chęci. W sumie to po co masz się męczyć, skoro jak sama piszesz- nigdy nie lubiłaś szkoły i nauki. Nie ma sensu robić tego, czego się nie lubi, bo wtedy nie ma żadnej motywacji.
    W uczuciach nigdy nie ma pewności ;)

    Taaak, gdyby nie Szczęsny to nie byłoby nawet tego remisu. A Tytoń to też bohater :) Zobaczymy jak się sprawdzi dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dasz sobie radę na pewno ;)
    Nie jest tutaj tak źle

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, że czasami oni się po prostu rządzą. Rozumiem, że oni są najważniejsi, ich przedmiot jest najważniejszy itd, ale mogli by trochę przystopować.
    To masz ogromne szczęście z tym trądzikiem. Ja niezależnie od tego, czy przebywam na wsi czy w mieście, syfy mam zawsze takie same.
    Jeżeli coś z uzależnieniami to może być naprawdę ciekawy kierunek :)

    Taaak, gol Błaszczykowskiego był doprawdy pięęęękny <333

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, mało piszesz o tym swoim chłopaku. Chciałabym wiedzieć coś więcej. Na pewno jesteś szczęśliwa? W notce piszesz o jakichś wątpliwościach... Martwię się! :*
    Pół roku, no no :D to już coś!

    Ty też się trzymaj!
    A jak z pracą, jakieś postępy? :*

    Buuuziaki!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie ta Twoja sytuacja od początku wydawała mi się jakaś taka niepewna. Nie pisałaś też o tym, czy jesteś zakochana, czy go kochasz i tak dalej...
    Ble, powiem Ci, że nie lubię takich spendów rodzinnych. Ale jak rodzeństwo spoko, to nie masz się czym przejmować. Grunt to się uśmiechać, bo uśmiechem można wiele wygrać :)
    Wiem, kochana, że masz trudny charakter, trochę poznałam Cię po tych notkach!

    Buziaczki :*
    A co do pracy - kurna, znajdziesz coś, na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  8. W kwestii uczyć to może musisz sopiero przyzwyczaic się do tego że jesteś w związku ?

    OdpowiedzUsuń
  9. No jakiś sport by mi się przydał a tak to połacze przyjemne z pożytecznym :) Pływanie + opalanie ;)

    No sama nie myskałam jeszcze wczoraj że go kupie, ale powiedziałąm sobie co mi szkodzi ;d raz się żyje.

    Aha wiesz co , ja testem zwiazku od 3 i pół roku ponad i czasem też siebie nie jestem pewna, gdy mamy kryzys jakiś np. Ale potem wszystko wraca do normy

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki "dźwig" domowej roboty:) Zostałam wrobiona w tą fuchę z racji tego, że całkiem nieźle mi to idzie bla bla bla :-)

    Redd'sy też są dobre :) Zwykłe piwa zwyczajnie mi nie smakują, fu! Limonkowego Lecha jeszcze nie widziałam! Jak będę miała okazję to skosztuję :)

    Hehe, Simsy są nieśmiertelne!:D Mam znajomą po trzydziestce i ona dalej lubi sobie czasem pograć:d

    Troszkę dziwnie, ale kiedyś dawno miałam blog na onecie i tam to był dopiero nie-ogar..

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, już się o tym wiele razy przekonałam. Po prostu jest mi przykro...

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyzwyczaisz się, w końcu kiedyś będziesz musiała, jeżeli wciąż chcesz prowadzić internetowy pamiętnik :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dupy dali w meczu z Czechami, ale z Rosją grali pięknie :)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....