Witam,
Co u Was słychać? korzystacie z tej pięknej(mam nadzieje, że u wszystkich jest podobna) wiosny?
Ja muszę powiedzieć, szczerze, że tak. Sobotę spędziłam nad miejską rzeką opalając się i ciesząc z pięknego dnia. Słońce przygrzewało, a więc nawet trochę się opaliłam.
Spotkałam się z koleżanką - była współlokatorką. W sumie zmiany wynikające z mojej wyprowadzki nie są wielkie, nadal się kumplujemy mimo wcześniejszych spięć. Było bardzo zabawnie.
Jak na ironię... w dzień w którym pisałam tego posta była piękna pogoda, a w ciągu 24 h zrobiło się deszczowo i ponuro...
Jestem strasznym leniem... serio, totalny leniwiec ze mnie! Przez ostatnie miesiące obiecywałam, że zajmę się nauką, a ciągle to odkładałam na 'jutro' . W końcu po wielu wewnętrznych kłótniach z własnym ja udało się|! Przysiadłam i zrobiłam to co należało. Mózg mi się nieco przegrzał, ale warto było! Myślę, że do końca tego miesiąca będę miała wszystko zaliczone. Trzy miesiące wakacji? czemu nie?
Czas pędzi i coś czuję, że zanim się obejrzę to będę siedziała w samolocie... Przyznaję zaczynam się nieco stresować. To będzie mój drugi lot i nadal nie pozbyłam się lęku. Cholercia....
Jakieś plany na weekend?
Trzymajcie się! <3
piątek, 26 maja 2017
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Pogoda jest w kratkę, ale grunt że świeci słońce i jest dużo cieplej.
OdpowiedzUsuńGratuluję wygranej walki samej ze sobą :)
Ja mam weekend pracujący.
Maj przypomina marzec - jak w garcu z ta pogodą.
OdpowiedzUsuńGratuluję, że pokonałaś własnego lenia :)
Też raz leciałam samolotem. Może trzeba więcej lotów, żeby się do tego przyzwyczaić...
Pogoda ostatnio ładna, choć w Krakowie trochę padało :P Ale w Białymstoku cieplutko, dzisiaj cały dzień na zewnątrz spędziłam:)
OdpowiedzUsuńA o zaliczenia postarać się trzeba, super mieć wolny wrzesień;)
U mnie pięknie:)
OdpowiedzUsuńU mnie od środy normalnie były upały, 27 stopni w Szkocji to normalnie jak Hiszpania :) U mnie w sobote lunęło dosyć porządnie, ale na szczęście niedziela była pogodna.
OdpowiedzUsuńWow, gratulacje wzięcia się do nauki, ja musze dzisiaj sie spiąć i koniecznie nauczyć się prezentacji, bo w środę mnie czeka zaliczenie.
Powodzenia z egzaminami !!
U mnie też ciepluchno i pięknie :) a latać uwielbiam, pomyśl sobie, że dzięki temu czujesz to co, hm, motyl? :D
OdpowiedzUsuńNie martw się lotem, prawdopodobnie Ci się spodoba😉
OdpowiedzUsuńWeekend był piękny, też opaliłam się, twarz nawet chyba troszkę za mocno.
Pozdrawiam.
U mnie cały czas upały ^^
OdpowiedzUsuńEh, przez tę piękną pogodę tak się spiekłam, że nie mogę normalnie funkcjonować, koszmar! Jak jeszcze raz usłyszę od jakiegoś ucznia "ale się pani opaliła!", to chyba zrobię krzywdę komuś :D
OdpowiedzUsuńJa też już się cieszę, że nie muszę zdawać matury, ale siedzenie z drugiej strony też wcale nie jest przyjemne, jak mam być szczera :D
"Nad Niemnem" jest we fragmentach tylko, a nie w całości :D
Pewnie, że tak, ale oni nie czytają nic, jak pytam, co czytają, to mówią, że fejsbuka :o
I jak, ile wyszło? :D