piątek, 26 maja 2017

***

Witam,

Co u Was słychać? korzystacie z tej pięknej(mam nadzieje, że u wszystkich jest podobna) wiosny?
Ja muszę powiedzieć, szczerze, że tak. Sobotę spędziłam nad miejską rzeką opalając się i ciesząc z pięknego dnia. Słońce przygrzewało, a więc nawet trochę się opaliłam.
Spotkałam się z koleżanką - była współlokatorką. W sumie zmiany wynikające z mojej wyprowadzki nie są wielkie, nadal się kumplujemy mimo wcześniejszych spięć. Było bardzo zabawnie.

Jak na ironię... w dzień w którym pisałam tego posta była piękna pogoda, a w ciągu 24 h zrobiło się deszczowo i ponuro... 


Jestem strasznym leniem... serio, totalny leniwiec ze mnie! Przez ostatnie miesiące obiecywałam, że zajmę się nauką, a ciągle to odkładałam na 'jutro' . W końcu po wielu wewnętrznych kłótniach z własnym ja udało się|! Przysiadłam i zrobiłam to co należało. Mózg mi się nieco przegrzał, ale warto było! Myślę, że do końca tego miesiąca będę miała wszystko zaliczone. Trzy miesiące wakacji? czemu nie?


Czas pędzi i coś czuję, że zanim się obejrzę to będę siedziała w samolocie... Przyznaję zaczynam się nieco stresować. To będzie mój drugi lot i nadal nie pozbyłam się lęku. Cholercia....


Jakieś plany na weekend?
Trzymajcie się! <3


9 komentarzy:

  1. Pogoda jest w kratkę, ale grunt że świeci słońce i jest dużo cieplej.
    Gratuluję wygranej walki samej ze sobą :)
    Ja mam weekend pracujący.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maj przypomina marzec - jak w garcu z ta pogodą.
    Gratuluję, że pokonałaś własnego lenia :)
    Też raz leciałam samolotem. Może trzeba więcej lotów, żeby się do tego przyzwyczaić...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogoda ostatnio ładna, choć w Krakowie trochę padało :P Ale w Białymstoku cieplutko, dzisiaj cały dzień na zewnątrz spędziłam:)
    A o zaliczenia postarać się trzeba, super mieć wolny wrzesień;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie od środy normalnie były upały, 27 stopni w Szkocji to normalnie jak Hiszpania :) U mnie w sobote lunęło dosyć porządnie, ale na szczęście niedziela była pogodna.

    Wow, gratulacje wzięcia się do nauki, ja musze dzisiaj sie spiąć i koniecznie nauczyć się prezentacji, bo w środę mnie czeka zaliczenie.

    Powodzenia z egzaminami !!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też ciepluchno i pięknie :) a latać uwielbiam, pomyśl sobie, że dzięki temu czujesz to co, hm, motyl? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie martw się lotem, prawdopodobnie Ci się spodoba😉
    Weekend był piękny, też opaliłam się, twarz nawet chyba troszkę za mocno.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie cały czas upały ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Eh, przez tę piękną pogodę tak się spiekłam, że nie mogę normalnie funkcjonować, koszmar! Jak jeszcze raz usłyszę od jakiegoś ucznia "ale się pani opaliła!", to chyba zrobię krzywdę komuś :D

    Ja też już się cieszę, że nie muszę zdawać matury, ale siedzenie z drugiej strony też wcale nie jest przyjemne, jak mam być szczera :D

    "Nad Niemnem" jest we fragmentach tylko, a nie w całości :D

    Pewnie, że tak, ale oni nie czytają nic, jak pytam, co czytają, to mówią, że fejsbuka :o

    I jak, ile wyszło? :D

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....