niedziela, 15 stycznia 2017

***

Witam,

Nie wiem po co są te niedziele, osobiście nie lubię tego dnia. Prawie każda niedziela jest nudna monotonna, nic się nie chce robić. Dzisiejsza również do takich się zalicza. Odespałam cały tydzień, następnie zjadłam znowu się położyłam. Sobota było nieco bardziej produktywna. Sprzątnęłam cały dom ( bo akurat wypadła moja kolej), a wieczorem wyszłam do kina na "Konwój". Nie napiszę recenzji, nigdy nie byłam w tym dobra. Jeżeli ktoś lubi polskie mocne kino to na pewno będzie zadowolony z wyboru.

Do niewątpliwych plusów dnia dzisiejszego należy fakt, że dokończyłam czytać trzecią książkę w tym roku. Czytałam ją kolejny raz i poryczałam się. Ta historia zawsze mnie wzrusza. Chodzi mi o książkę "Światło moich oczu" Danielle Steel. Mimo, że nie przeczytałam dużo tytułów tej autorki to ten z pewnością mogę polecić każdemu. Historia prawdziwa.

Jutro znowu czeka mnie pobudka o szóstej. Nie lubię wstawać rano, ale wypłata to dobra mobilizacja. Po południu  chyba odwiedzę siłownię. Poza tym zamierzam dokończyć czytać kolejną książkę oraz pozaliczać testy ze szkoły. Zjazd już w marcu, a czas pędzi jak szalony.

Trzymajcie się!

14 komentarzy:

  1. Wow gratuluje 3 książki :) Ja dopiero jestem w połowie drugiej , to mnie zmobilizowalas kochana :)

    Piona, ja tez nie jestem dobra w recenzowaniu filmów , co innego książki , pewnie dlatego ze filmów prawie w ogóle nie oglądam , może raz albo dwa razy na miesiąc jak mnie jakieś natchnienie złapie.

    Ah po weekendowe dni , mnie czeka wstanie o 7 co prawda do collegu , przeraża mnie to ciemno jak się budzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ciocia ma całą kolekcję książek Danielle Steel, ale ja osobiście za nią nie przepadam. Próbowałam przeczytać kilka książek, ale usypiałam nad nimi i strasznie długo się z nimi męczyłam :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię Danielle, czytałam kilka jej książek i zawsze byłam zadowolona ;) Również nie lubię niedziel, nic się nie chce robić bo niby trzeba wypocząć przed całym tygodniem i przez to cały dzień jest totalnie nudny :P

    OdpowiedzUsuń
  4. nie słyszałam o tym filmie, zaraz sobie go obczaję na filmwebie, chociaż nie lubię zbytnio polskiego kina, ale patrząc na ilość mojego wolnego czasu, to mogę się poświęcić :D

    o tak, wypłata to dobra motywacja, mam takie samo podejście, dlatego siedzenie w domu na chorobowym trochę mnie wykańcza, tym bardziej, że wiem, ile mogłabym zarobić w tym czasie. no ale nic!

    OdpowiedzUsuń
  5. z dzieciątkiem wszystko w porządku póki co, rośnie i rozwija się prawidłowo. za tydzień czekają mnie połówkowe badania prenatalne, będę wiedziała więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 3 książka to wspaniały wynik. Ja mam koniec dopiero pierwszej :) Niedziel ja też nie lubię. Czuję zawsze jakieś taki wenętrzy niepokój którego nie potrafię wytłmaczyć... :( Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja w niedzielę byłam z pierwszym zaproszeniem ślubnym :) strach pomyśleć ile jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lepsza monotonna niedziela, niż poniedziałek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to może niedziela będzie idealnym dniem właśnie na nadrabianie książkowych zaległości;)
    Mnie się marzy pójść na siłownię, ale wolałabym się wybrać z kimś.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja to już nie wiem, co znaczy weekend ;P Każdy dzień jest prawie taki sam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam taką pracę, że wolne mam zwykle w środku tygodnia. I to chyba jest grosze, bo wtedy inni pracują :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. No ale jednak udało Ci się zrobić coś fajnego nawet w tą niedzielę. Może są one tak dla urozmaicenia,żeby człowiek mógł się spotkać z monotonią i nudą. Dzięki tym spotkaniom bardziej docenia dnia,kiedy coś się dzieje,jest ciekawie i kolorowo. I w niedzielę nie trzeba wstawać (chyba) o 6:00 :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A wiesz, że ja też właśnie czytam 3 książkę w tym roku? Teraz czytam o manipulacji społecznej, więc trochę mi to zajmie :) widzę, że nie tylko ja nie lubię wstawać wcześnie rano

    OdpowiedzUsuń
  14. Musisz znaleźć sposób na niedzielę, żeby te dzień kojarzył Ci się miło:)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....