poniedziałek, 9 marca 2015

*

Witam,

W powietrzu czuć wiosnę, nadchodzą piękne dni. Wraz z wdychanym powietrzem napełniam się pozytywną energią.

Rozpoczął się nowy tydzień,który będzie regeneracją po szkolnym weekendzie. Nie że by był ten weekend jakiś straszny, bo zajęcia do 13.55, ale jednak musiałam dotrzeć na 7.40. Wiecie jaka dla mnie to straszna rzecz wstać ok 6 rano? ciężko było. Potem odsypiałam sobie.

Dziś spotkałam się z P. Jak zwykle ten czas minął szybko, ale cudownie. Pochodziłyśmy po Factory w którym nic fajnego nie było oprócz przecen butów. Potem spacerem wróciłyśmy do P., gdzie wypiłyśmy po piwie i pogadałyśmy sobie. Wstępnie w czwartek też mamy się spotkać. Mam nadzieję, że kasa przyjdzie, bo mam zamiar coś sobie kupić. Niestety w ubraniach mam straszne braki co mnie ogromnie smuci.

Była gadka z M. o wyjeździe na Sunrise Festiwal. Będzie grał Oliver Heldens <3 Planujemy jechać, miło by było gdyby to wypaliło. Może uda się zebrać większą ekipę.
Nigdy nie myślałam, że zaaklimatyzuje się w takim towarzystwie. Cóż, życie bywa zaskakujące.

Ogólnie to trochę już wyzdrowiałam i nie zamierzam więcej chorować.

Trzymajcie się! <3


18 komentarzy:

  1. Wiosna daje powera :) Ja też muszę pozmieniać troszkę rzeczy w garderobie, a przede wszystkim ją uzupełnić :) haha ja codziennie wstaję o 6 :D Fakt faktem, kiedy jest jeszcze ciemno, żadna przyjemność zwlekać się z łóżka, ale teraz mogłabym wstawać wraz ze słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super, że już wyzdrowiałaś, mam nadzieję, że już nie będziesz chorowała!

    ja w sobotę wstałam o 5.30, więc wiem, co czujesz :D

    nie znam tego Haldensa, zupełnie nie kojarzę, kto to jest :D

    u mnie też :( a co do rolek, to nie wiem, kiedyś na wrotkach jeździłam, to jak się wygrzmociłam, to potem tydzień siedzieć nie mogłam, tak sobie tyłek stłukłam :D

    ja teraz co te marynarki kupiłam, a tak to od kilku miesięcy tylko spodnie kupowałam, bo bluzki były wstrętne :D

    jest strona outlet mango i tam jest większość tych rzeczy, które są w sklepach ;>

    no niestety jest, ale dzisiaj skończyłam ten rozdział, wyszło 6 stron z małym haczykiem, jutro jeszcze go przejrzę, może coś poprawię, dopiszę itd, no i biorę się za kolejny, już "tylko" 4 :D

    też tak mam, jeszcze teraz się dowiedziałam, że prawdopodobnie od kwietnia już nie będę chodzić do tej piekarni, co teraz chodzę, więc łapię się wszystkich terminów, które mi dają, żeby teraz sobie więcej zarobić i odłożyć ;x

    też tak mam, serio, ale już chcę to odfajkować i mieć z głowy :/

    ja od niedzieli się czuję jakbym miała, a nie mam, a to już zaraz środa ;o

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. ja dzisiaj wstałam z bólem gardła i katarem, ale napiłam się kawy i przeszło - na szczęście!

    wiem, co czujesz :D ja teraz w sobotę znowu do pracy na 6.30, więc znowu będę musiała się zebrać, umrę kiedyś na to wstawanie! zwłaszcza, że ostatnio jak mam wolne, to mam problem, żeby się zebrać przed 9, dzisiaj siostra mnie obudziła o 9.30, a ja miałam wrażenie, że jest środek nocy, mimo że poszłam spać o 23!

    no ja nie lubię, więc to pewnie dlatego :D

    u mnie w nocy padało, teraz też jakoś szaro, a wczoraj i przedwczoraj, i w sobotę, było tak cudownie!

    dokładnie ;/ ja teraz kilka rzeczy kupiłam, więc na razie mi wystarczy, chyba że mi coś wpadnie w oko :D ale prędzej coś letniego mi się przyda :P

    wiesz, ja mam notatki zrobione, podpunkty itd rozpisane, tylko muszę to ubrać w zdania i dopisać przykłady, uporządkować jakoś, także w sumie mogłabym to mieć już dawno zrobione, gdybym się porządnie zabrała, ale zawsze jest coś ważniejszego :P wczoraj też bym nie skończyła, ale film mi się za długo ściągał, więc się wzięłam i napisałam :D

    a dużo taki hotel kosztuje? ;>
    ja się właśnie śmieję, że w zeszłym roku miałam 200 złotych stypendium miesięcznie i potrafiłam z tego odłożyć na prezent na wesele dla przyjaciółki, na panieński, na sukienki i wszystko, i jeszcze mi zostawało dla siebie, a teraz mam miesięcznie minimum 400, a zazwyczaj to 500/600, w tym miesiącu nawet prawie 800, a i tak wydaję większość ;/

    tak, powinnam dostać w poniedziałek, zawsze dostaję co równiutkie 4 tygodnie, w zeszłym miesiącu dostałam po 3, teraz minęły już 4, coś tam miałam jakąś małą plamkę w niedzielę właśnie, a od tej pory nic, a czuję się jakbym miała. jeszcze się śmiałam w poniedziałek, że się czuję, jakby mi 5-kilogramowe odważniki do piersi przyczepili ;o

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. pachniało wiosną, pachniało... ale niestety dziś coś się zmieniło i nawet słońca nie ma co wyglądać... cóż, marzec...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak wita wiosna to wiecznie mam deficyt w szafie ;D
    To faktycznie masz farta :D kurcze powiem Ci, że różnie może być, może się zmniejszyła, może powiększyła. Mnie wkurza wybieranie oprawek ;//

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się że wyzdrowiałaś. Mnie też coś bierze, ale na razie się trzymam. Mam nadzieję, że się nie rozchoruję . :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie się nie daje chorobie, nie ma czasu na chorowanie. :P Ja dopiero przekonam się o działaniu kremu mocznikowego, podzielę się swoimi spostrzeżeniami. :-)

      Usuń
  7. wiosna wiosna idzie wiosna! ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ciągle mam na rano i mnie coś trafia już :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Aj, wiosna! Uwielbiam jej zapach, kwiaty i cudowną atmosferę, która kojarzy mi się głównie z Tymbarkami i polskim rockiem <3

    Szósta rano to pikuś. Jestem zaskoczona tym, jak udawało mi się o 4 rano do roboty wstawać xD

    Życie na pewno zaskoczy Cię jeszcze nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam, że masz problem ze wstaniem o 6:P Ja prawie codziennie muszę budzić się o 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, może gdzieś byłaś w odwiedzinach i zostawiłaś? albo w torbie jakiejś? ja wiecznie po torbach coś zostawiam, muszę je zredukować ;)
    Heheh dziękuję,szycie tych kiecek to była frajda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdyby jeszcze tak nie padało... ;/

    Dobre, dobre... ale tak bardzo kojarzą mi się z wiosną ;D

    I siedź do pracy do 18, a następnego dnia znowu to samo :(

    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem chyba jedyną osobą na świecie, która nie ma problemu z porannym wstawaniem. Szósta rano to dla mnie piękna pora :P
    http://dziennik-miedzymiastowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Popytaj, torby przeszukałaś? Kurcze może jednak w pracy zostawiłaś?
    Heheh dzięki, szyłam ręcznie, ale to dlatego, że w trakcie coś oglądałam i łatwiej mi było niż na maszynie bo na maszynie takich rzeczy jeszcze uszyć nie umiem ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. też na to liczę, przejdę się chyba dopiero za tydzień w poniedziałek do niej ;x

    ja kiedyś nosiłam (w podstawówce), potem zaczęłam lepiej widzieć bez, więc przestałam, no a teraz znowu mi przyszło nosić :D

    tak, nie mogę narzekać, gdybym mogła na tym zarabiać już tak normalnie, na pełen etat, to byłoby cudnie <3

    też tak słyszałam :D ale wiesz, u mnie to jest tak, że ja mam dużo rozdziałów, a dosyć krótkie, mam 4 rozdziały po 7-10 stron, a moja koleżanka ma jeden, który ma 30, więc wiesz :D

    byle wróciła, bo u mnie od piątku leje, szlag człowieka trafia ;x

    biedna :( ja w przyszłym tygodniu cały weekend do pracy idę, więc wstaję w sobotę i niedzielę jakoś między 5 a 6, już mi się nie chce :(

    ja wyjęłam cienkie płaszcze, a tu znowu zimno się zrobiło i wczoraj rano tak zmarzłam! a byłam w zimowym ;x

    ostatnio w housie było chyba -50 złotych na kurtki czy jakoś tak :P

    nom, już tydzień się spóźnia ;/

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdy miałam 20 lat tez marzył mi się Sunrise. Ten klimat, plaża, morze, drinki. Aczkolwiek jest to niebezpieczna w jakimś stopniu impreza alee.. wszystko jest dla ludzi;)

    OdpowiedzUsuń

***

 Witam,  Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....