poniedziałek, 11 lutego 2013
Porażka na pewnym gruncie.
Najgorzej smakuje porażka.
Jestem wściekła.
Ten wyjazd był złym, cholernie złym pomysłem. Zabrał mi cały zapał.
Nadrobię, muszę nadrobić, choćbym miała się zakatować. Od jutra, dziś muszę uspokoić się psychicznie..
Ten upadek zabolał, muszę się podnieść, wytrwać i osiągnąć cel. Mam ochotę rozszarpać siebie.
Koniec z udawaniem, koniec z usprawiedliwianiem! Czas pokonać słabości i powiedzieć sobie kategoryczne NIE!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Dokładnie czas podnieśc ten tyłek z krzesła i powiedzie sobie dam radę ! Bo jak nie ty to kto ???
OdpowiedzUsuńNie martw się i nie załamuj bo to najgorsze co można zrobić !!! I nie rób nic sobie !
OdpowiedzUsuńNo jasne jutro śniadanko pełnowartościowe i ćwiczenia ;) dasz rade na pewno !
Nie dziwię się, że jesteś wściekła też bym była dlatego staram się nie zawalać treningów !
OdpowiedzUsuńNie martw się będzie lepiej ;)
Zdecydowanie, koniec usprawiedliwień, kopnąć się w tyłek i do roboty! :))
OdpowiedzUsuńJak na razie mi przeszło. Tak dzisiaj.
OdpowiedzUsuńWczoraj był jeszcze płacz. I tak od tygodnia. Już dobrze.
masz rację, powodzenia w dokonywaniu celu i wytrwałości!!
OdpowiedzUsuńostatnio przydarzyło mi się coś podobnego, co zmobilizowało mnie do działania. czasem przydaje się taki 'kop w dupę' od życia :>
OdpowiedzUsuńTe, ale co się stało, bo nie za bardzo rozumiem, a trochę mnie nie było. Zresztą, w poprzednia notka też mi wiele nie wyjaśniła. (Mam tylko nadzieję, że ząbek uratowany:*)
OdpowiedzUsuńHaha, ode mnie dzieci, choć nie zawsze i ewentualnie karły :D
Dzisiaj znalazłam fajne ćwiczenia na pupę, bo w zasadzie tylko ją chcę ujędrnić i podnieść :P Od jutra zaczynam!
I jak tam? To jego dziecko, czy nie Jego?
I co w ogóle u Ciebie?:)