czwartek, 27 września 2012
Ciepło - Zimno
Witam,
Boli mnie głowa, mam cholerne wahania nastrojów. Jesienny klimat, jesienna chandra.
Wracają do poprzedniej notki - na koncercie było wspaniale, spełniłam jedno z marzeń. Teraz czekam do 7.10 i spełnię jeszcze jedno.
Zakochałam się w nowej płycie Happysad ! <3
Czuję, że moje najbliższe wieczory będą przepełnione słowami ich piosenek. Znowu wchodzę w ich klimat całą sobą i się zatracam. To jest wspaniałe, odizoluję się od wszystkiego, od tej codzienności chociaż na moment.
Nadal czekam na jakąkolwiek informację ze szkoły, na plan zajęć i terminy. Mogłoby się już zacząć, bo ile można siedzieć w domu? zawsze to jakaś odmiana, coś nowego, nieznanego. Nawet jeśli będę musiała tam kwitnąć 8h to i tak lepsze od nic nie robienia.
Strasznie mnie muli, chyba zrobię sobie gorącą herbatę i pójdę spać.
:*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
***
Witam, Sto lat mnie tutaj nie było. Ok, może ciut przesadzam - zaledwie rok. Blog zarósł , zrobiło się tutaj tylko cmentarzysko wspomnień....
-
Witam, Początek dnia nie był dla mnie zbyt przyjemny ze względu na wizytę w urzędzie dzielnicy. Oczywiście nic nie załatwiłam, bo niby ...
-
Witam, Chyba już czas na nową notkę. Rzecz jasna nie wiem o czym ma ona być. Nie będzie to jakiś długi, denny wywód, bo jutro muszę zawita...
-
Witam, Można powiedzieć, że połowa września za nami! Jak dobrze, że póki co pogoda dopisuje i mamy piękną złotą jesień. W prawdzie kilka r...
Też lubię Happysadową nową płytę! :)
OdpowiedzUsuńPS jakiś czas temu wysłałam Ci na pocztę hasło do mojego bloga. Sprawdź :*
Ja jakoś nie miałam okazji do przesłuchania ich nowej płytki, ale muszę to w końcu zrobić :)
OdpowiedzUsuńByłaś na koncercie Happysadu?
uwielbiam happysad ;)
OdpowiedzUsuńeh, nienawidzę jesieni ;/
bo studiuję polonistykę, wybrałam specjalizację nauczycielską, a trzeba mieć 2 przedmioty, więc wybrałam dodatkowo bibliotekę ;)
Właściwie to już nic takiego, wszystko zaczyna się powolutku w dobrą stronę układać.
OdpowiedzUsuńA byłaś na ich koncercie? :-) Happysad fajna sprawa. Lubię ich sobie posłuchać od czasu do czasu.
Życzę w takim razie jak najszybciej koncertu numer trzy, i cztery, i pięć, i tak dalej...! :-)
OdpowiedzUsuńOoooooo, byłaś na ColdPlay! Oni są taaaaaacy cudowni przecież! <3
OdpowiedzUsuńMój doktor od filozofii wygląda, jak Chris Martin w teledysku do "Princess of China", ale tylko w niektórych momentach niestety:P http://coldplace.eu/wp-content/uploads/2012/06/Music-Video-Coldplay-Rihanna-Princess-Of-China.jpg )
Happysad też jest fajny, uwielbiam ich, ale mam niestety w kolekcji tylko jedną płytę... Muszę przesłuchać tę nową! Koniecznie! :-)
Cóż to za szkoła?
Studiuję europeistykę i w tym roku zaczynam jeszcze dziennikarstwo :-)
Dziękuję! :)
Słyszałam tylko tą piosenkę promującą "Wpuść mnie" ;) Na ich koncercie nie byłam nigdy, więc zazdroszczę...
OdpowiedzUsuńChyba tak, chociaż to nadal dosyć skomplikowane...jednak status na facebooku już zmieniliśmy :D
To i tak mało, w porównaniu do faktycznej, stu procentowej rzeczywistości :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam happysad ;) Teraz słucham ich sporadycznie ale są takie dni, tygodnie, miesiące, że mam na nich fazę i słucham cały czas tylko i wyłącznie ich
OdpowiedzUsuńWracaj do zdrówka ;****
Ojj dziękuje Ci bardzo ;) Oby tak to było w rzeczywistości jak sobie wymarzyłam ;)
OdpowiedzUsuńcholernie Ci zazdroszczę tego koncertu *.*
OdpowiedzUsuńej, chyba kojarzę Cię z Tenbitu, jeśli miałaś ten sam adres!
ColdPlay rządzi, to zapewne! Szkoda, że nie było takiej możliwości, ale przecież...BYŁAŚ NA ICH KONCERCIE!!! To najważniejsze! Muszę podpytać moją kumpelę, jak było, musi mi WSZYSTKO opowiedzieć :D
OdpowiedzUsuńA co się sknociło? A później co? :)
ja nie lubię, :DD
OdpowiedzUsuńhm, ja też gdzieś tak, nie pamiętam dokładnie ;))
jak weekend? ;>
To Ty, jak mój chłopak, co nie potrafi się zebrać w sobie i pójść zaliczyć testy, bo mu się śmierdzi otworzyć książkę od testów...
OdpowiedzUsuńGrrr, nienawidzę tej jesiennej chandry!
Iiiii... zazdroszczę Ci tego koncertu, ludzie, na pewno cudowne przeżycie :)
Buziaki!!!!